Motoryzacja » Transport
Rokietnica protestuje
Na sesję zaproszono parlamentarzystów, wojewodę, GDDKiA oraz wójtów sąsiednich gmin.
Decyzja o budowie zachodniej obwodnicy Poznania, czyli trasy s11, zapadła dziewięć lat temu, w 2003 roku. Protesty mieszkańców wymusiły podzielenie inwestycji na trzy etapy. Dwa odcinki są już prawie ukończone. Z autostradowego węzła Głuchowo będzie można jeździć do Swadzimia, czyli starej „dwójki", trasy nr 92. Ze Złotkowa na starej „jedenastce" można się dostać do Rokietnicy. Brakuje odcinka środkowego, o długości 5,3 km, mającego kosztować 160 milionów zł.
Na początku roku minister transportu zapewnił wielkopolskiego posła PO Rafała Grupińskiego, a także wojewodę i GDDKiA, że inwestycja nie jest zagrożona. Potem jednak minister finansów oznajmił, że wstrzymuje finansowanie. W tej sytuacji powstaje trasa niekompletna, a więc bezużyteczna. W najbliższych latach w dalszym ciągu tranzyt z południa na północ poprowadzi środkiem Poznania, choć część kierowców będzie szukać skrótu dewastując lokalne drogi gminy Rokietnica, zamieniając życie mieszkańców w koszmar.
Trudno się dziwić wzburzeniu mieszkańców Rokietnicy. - To tak, jakby wydać ogromne pieniądze na zbudowanie samochodu, z którego jednak korzystać nie można, bo pożałowało się kasy na montaż ostatniego koła - twierdzą. Wójt Bartosz Derech próbuje zapanować nad ich emocjami, wnioskuje o zwołanie nadzwyczajnej sesji, prosi o pomoc lokalne stowarzyszenia, apeluje o współpracę wojewody i parlamentarzystów. Wtorkowa sesja zapowiada się wyjątkowo burzliwie.
Hiszpańska rewolta jak hipisowski bunt. „Luisa Fernanda” premierowo w Teatrze Muzycznym w Łodzi
Nowe Batorego 2 – Budlex rozpoczyna sprzedaż nowej inwestycji w Toruniu
Jaki kocioł gazowy wybrać do domu? TERMET APLA - postaw na prostotę, oszczędność i wygodę
Czy zmiany w PIT-11 wpłyną na przekazywanie 1,5% podatku?
Komentarze (0)